Pies Dolar i 400 dzieci. Mundurowi z Mielca zawładnęli szkolnym Dniem Dziecka

Pies Dolar i 400 dzieci. Mundurowi z Mielca zawładnęli szkolnym Dniem Dziecka

Ponad 400 uczniów z Szkoły Podstawowej nr 2 w Mielcu zamiast tradycyjnych zabaw, 1 czerwca spotkało się z policyjnymi kajdankami, kuloodporną kamizelką i czworonożnym funkcjonariuszem. Rada Rodziców zorganizowała wyjątkowe święto w Hotelu Rado w Woli Chorzelowskiej, gdzie służby mundurowe przejęły kontrolę nad atrakcjami.

Dzieci mogły włączyć sygnały świetlne w radiowozie, pomacać pałkę służbową i przymierzyć ciężki sprzęt, który na co dzień noszą mieleccy policjanci. To nie była jednak zwykła wycieczka po policyjnym garażu - funkcjonariusze rozdawali odblaski i gadżety, które faktycznie mogą uratować życie na drodze.

Największe emocje wywołał pokaz psa służbowego Dolara i jego przewodnika. Czworonożny funkcjonariusz wykonywał komendy, demonstrował posłuszeństwo i gotowość do obrony - dzieci widziały na własne oczy, jak wygląda praca przewodnika w praktyce.

W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele Straży Pożarnej i Pogotowia Ratunkowego. Wspólne stoiska służb to celowa taktyka - budowanie zaufania do mundurowych wśród najmłodszych, zanim zdążą nabrać uprzedzeń.

Policyjna obecność podczas Dnia Dziecka to nie tylko zabawa. Mundurowi wykorzystali kontakt z dziećmi do przypomnienia podstawowych zasad bezpieczeństwa - w ruchu drogowym, w kontaktach z nieznajomymi, podczas zabawy w domu i na podwórku. Bez wykładów, bez przymusu. Poprzez wspólną, radosną zabawę.

Warto zauważyć, że w Mielcu służby ratunkowe regularnie angażują się w tego typu inicjatywy. To inwestycja w przyszłość - dzieci, które dziś dotknęły policyjnych kajdanek i pogłaskały psa służbowego, za kilka lat mogą same zdecydować o wstąpieniu do służb lub po prostu - nie będą bać się dzwonić na policję, gdy zajdzie taka potrzeba.

na podstawie: Policja Mielec.