Rynny do sprawdzenia. Deszczówka nie może trafiać do kanalizacji

Rynny do sprawdzenia. Deszczówka nie może trafiać do kanalizacji

FOT. Gmina Mielec

W wielu domach problem zaczyna się niewinnie – od rynny, kratki albo odpływu z podjazdu. Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Mielcu przypomina jednak, że deszczówka nie jest ściekiem i nie wolno kierować jej do kanalizacji sanitarnej. To sprawa techniczna tylko z pozoru, bo w grę wchodzą nie tylko porządek w instalacji, ale też odpowiedzialność właściciela posesji i realne sankcje. Jednocześnie ta sama woda może zostać na działce i pracować na korzyść domowego budżetu.

  • Tam, gdzie deszczówka wpada do kanalizacji, zaczynają się kłopoty
  • Kontrola może skończyć się nakazem usunięcia podłączenia
  • Deszczówka może zostać na posesji i przynieść dotację

Tam, gdzie deszczówka wpada do kanalizacji, zaczynają się kłopoty

Zakład prosi mieszkańców o sprawdzenie, w jaki sposób odprowadzane są wody opadowe z dachów i odwodnienia posesji. Najważniejsza zasada jest prosta: rynny, drenaż czy inne instalacje zbierające wodę po deszczu nie mogą być podłączone do kanalizacji sanitarnej.

Takie rozwiązanie jest zabronione przez art. 9 ust. 1 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. W praktyce oznacza to, że deszczówka powinna być zagospodarowana oddzielnie, a nie traktowana jak zwykłe ścieki z domu. Dla właścicieli posesji to ważny sygnał, by sprawdzić stare podłączenia, szczególnie tam, gdzie instalacje wykonywano lata temu i nie zawsze zgodnie z przepisami.

Kontrola może skończyć się nakazem usunięcia podłączenia

Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej przypomina też o konsekwencjach. Za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji sanitarnej grozi kara ograniczenia wolności albo grzywna do 10 000 zł. To nie jest martwy zapis z ustawy, lecz realne ryzyko dla właścicieli nieruchomości, u których takie podłączenie zostanie wykryte.

W razie stwierdzenia nieprawidłowości właściciel może zostać zobowiązany do:

  • usunięcia nielegalnego podłączenia,
  • wykazania, że wody opadowe są odprowadzane prawidłowo.

To oznacza, że lepiej zawczasu przyjrzeć się instalacji niż później tłumaczyć się z błędów w wykonaniu lub dawno zapomnianych przeróbek. Krótka kontrola może oszczędzić i kosztów, i formalnych problemów.

Deszczówka może zostać na posesji i przynieść dotację

Zakład zwraca uwagę, że deszczówka nie jest odpadem. To zasób, który można zatrzymać i wykorzystać na własnym terenie, choćby do podlewania ogrodu czy poprawy retencji gruntu. Właśnie temu służy program „Mikroretencja”, z którego mogą skorzystać właściciele domów jednorodzinnych.

W 2026 roku program przewiduje:

  • do 8 000 zł dotacji,
  • do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji,
  • wsparcie rozwiązań służących zatrzymywaniu i wykorzystywaniu wód opadowych na posesji.

Nabór wniosków ma ruszyć 22.06.2026 r. i potrwa do wyczerpania środków. Informacje w tej sprawie przekazuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie pod numerem 17 742 70 14.

na podstawie: Gmina Mielec.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Mielec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.