Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Alert RCB 27.07. BURZE (komunikat RSO)

Rynny do sprawdzenia. Deszczówka nie może trafiać do kanalizacji

Rynny do sprawdzenia. Deszczówka nie może trafiać do kanalizacji

FOT. Gmina Mielec

W wielu domach problem zaczyna się niewinnie – od rynny, kratki albo odpływu z podjazdu. Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Mielcu przypomina jednak, że deszczówka nie jest ściekiem i nie wolno kierować jej do kanalizacji sanitarnej. To sprawa techniczna tylko z pozoru, bo w grę wchodzą nie tylko porządek w instalacji, ale też odpowiedzialność właściciela posesji i realne sankcje. Jednocześnie ta sama woda może zostać na działce i pracować na korzyść domowego budżetu.

  • Tam, gdzie deszczówka wpada do kanalizacji, zaczynają się kłopoty
  • Kontrola może skończyć się nakazem usunięcia podłączenia
  • Deszczówka może zostać na posesji i przynieść dotację

Tam, gdzie deszczówka wpada do kanalizacji, zaczynają się kłopoty

Zakład prosi mieszkańców o sprawdzenie, w jaki sposób odprowadzane są wody opadowe z dachów i odwodnienia posesji. Najważniejsza zasada jest prosta: rynny, drenaż czy inne instalacje zbierające wodę po deszczu nie mogą być podłączone do kanalizacji sanitarnej.

Takie rozwiązanie jest zabronione przez art. 9 ust. 1 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. W praktyce oznacza to, że deszczówka powinna być zagospodarowana oddzielnie, a nie traktowana jak zwykłe ścieki z domu. Dla właścicieli posesji to ważny sygnał, by sprawdzić stare podłączenia, szczególnie tam, gdzie instalacje wykonywano lata temu i nie zawsze zgodnie z przepisami.

Kontrola może skończyć się nakazem usunięcia podłączenia

Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej przypomina też o konsekwencjach. Za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji sanitarnej grozi kara ograniczenia wolności albo grzywna do 10 000 zł. To nie jest martwy zapis z ustawy, lecz realne ryzyko dla właścicieli nieruchomości, u których takie podłączenie zostanie wykryte.

W razie stwierdzenia nieprawidłowości właściciel może zostać zobowiązany do:

  • usunięcia nielegalnego podłączenia,
  • wykazania, że wody opadowe są odprowadzane prawidłowo.

To oznacza, że lepiej zawczasu przyjrzeć się instalacji niż później tłumaczyć się z błędów w wykonaniu lub dawno zapomnianych przeróbek. Krótka kontrola może oszczędzić i kosztów, i formalnych problemów.

Deszczówka może zostać na posesji i przynieść dotację

Zakład zwraca uwagę, że deszczówka nie jest odpadem. To zasób, który można zatrzymać i wykorzystać na własnym terenie, choćby do podlewania ogrodu czy poprawy retencji gruntu. Właśnie temu służy program „Mikroretencja”, z którego mogą skorzystać właściciele domów jednorodzinnych.

W 2026 roku program przewiduje:

  • do 8 000 zł dotacji,
  • do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji,
  • wsparcie rozwiązań służących zatrzymywaniu i wykorzystywaniu wód opadowych na posesji.

Nabór wniosków ma ruszyć 22.06.2026 r. i potrwa do wyczerpania środków. Informacje w tej sprawie przekazuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie pod numerem 17 742 70 14.

na podstawie: Gmina Mielec.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Mielec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.