[PIŁKA NOŻNA] Stal Mielec – Stal Rzeszów 3:1 w Betclic 1. lidze – udany rewanż w Mielcu

[PIŁKA NOŻNA] Stal Mielec – Stal Rzeszów 3:1 w Betclic 1. lidze – udany rewanż w Mielcu

Stal Mielec pokonała Stal Rzeszów 3:1 (2:1) w 28. kolejce Betclic 1. ligi i w sobotni wieczór przy Solskiego 1 dopisała do tabeli bardzo cenne punkty. Dla gospodarzy był to też udany rewanż za Derby Podkarpacia – taki, który kibice w Mielcu z pewnością zapamiętają na długo. Przed tym spotkaniem mielczanie byli na 15. miejscu, a rzeszowianie zajmowali 10. lokatę, więc stawka była jasna od pierwszego gwizdka.

Rzeszów pierwszy trafił, ale Mielec szybko odpowiedział

Mecz zaczął się dla Stali Mielec od lekkiego zimnego prysznica. Goście objęli prowadzenie w 24. minucie, kiedy Szymon Łyczko wykorzystał swoją okazję i zmusił gospodarzy do szybkiej reakcji. Ta jednak przyszła bez zwłoki. Już sześć minut później I. Puerto doprowadził do wyrównania, a stadion przy Solskiego wyraźnie odetchnął.

Końcówka pierwszej połowy była już z perspektywy mielczan jeszcze lepsza. W doliczonym czasie gry K. Fucak został powalony w polu karnym przez Jonathana Juniora, sędzia wskazał na jedenasty metr, a Piotr Wlazło pewnym strzałem dał gospodarzom prowadzenie 2:1. To był moment, który mocno ustawił całe spotkanie. Zamiast schodzić do szatni przy remisie, Stal Mielec mogła budować przewagę psychiczną, co w derbowym meczu ma ogromne znaczenie.

Osłabienie po przerwie, ale końcówka należała do gospodarzy

Po zmianie stron zrobiło się trudniej. Już w 49. minucie D. Szala obejrzał czerwoną kartkę i gospodarze musieli radzić sobie w osłabieniu przez ponad pół godziny. W takich warunkach spotkanie mogło się jeszcze mocno skomplikować, zwłaszcza że Stal Rzeszów próbowała wykorzystać przewagę jednego zawodnika i szukała sposobu na wyrównanie.

Mielczanie jednak nie rozsypali się pod presją. Zespół z Mielca grał zdyscyplinowanie, nie pozwalał rywalom na zbyt wiele i z każdą minutą coraz wyraźniej czuć było, że przy Solskiego tego wieczoru może wydarzyć się coś dobrego. W 74. minucie na boisku pojawił się J. Kowalski, a jego wejście okazało się bardzo ważne. To właśnie on w 89. minucie zamknął mecz trafieniem na 3:1 i przypieczętował zwycięstwo gospodarzy.

W końcówce zrobiło się jeszcze nerwowo, pojawiły się kartki, ale najważniejsze było już przesądzone. Stal Mielec dowiozła wynik, który ma znaczenie nie tylko punktowe, lecz także prestiżowe. W derbach Podkarpacia nie chodzi przecież wyłącznie o tabelę. Tu liczy się też charakter, determinacja i to, kto pierwszy złapie właściwy rytm. Tym razem zrobili to mielczanie.

Dla kibiców w Mielcu to była sobota, po której można było wyjść ze stadionu z poczuciem dobrze wykonanej roboty. A przed Stalą kolejne ważne sprawdziany – już w piątek wyjazd do Chrobrego Głogów , potem domowe starcie ze Śląskiem Wrocław i kolejny wyjazd, tym razem do Miedzi Legnica.

Stal MielecStatystykaStal Rzeszów
3Gole1