Konie i tradycja w Żarówce. Parada znów przyciągnęła tłumy

Konie i tradycja w Żarówce. Parada znów przyciągnęła tłumy

Stuk kopyt i dźwięk powozów wyznaczyły rytm niedzieli w Żarówce. XVII Parada Konna znów zebrała hodowców, jeźdźców, mieszkańców i gości z regionu, a całe wydarzenie miało w sobie coś z dawnego święta wsi i coś z dobrze zorganizowanego widowiska. Najpierw była ocena klaczy, później przejazd zaprzęgów, a między jednym i drugim pojawiła się cała opowieść o tradycji, która wciąż trzyma się mocno. To nie był tylko pokaz dla widzów. To było spotkanie ludzi, którzy od lat dbają o koński świat i o jego miejsce w lokalnej pamięci.

  • Zanim ruszyły zaprzęgi, odbyła się ważna część dla hodowców
  • Ulicami Żarówki przeszedł pochód, który zatrzymywał uwagę na długo
  • Rodzinny dzień wokół koni i lokalnych stowarzyszeń

Zanim ruszyły zaprzęgi, odbyła się ważna część dla hodowców

Wydarzenie miało nie tylko efektowną oprawę, ale też hodowlany ciężar. Przed oficjalnym otwarciem przeprowadzono ocenę płytową w ramach czempionatu klaczy rasy zimnokrwistej. Dla osób związanych z końmi to właśnie taki moment nadaje paradzie dodatkową rangę, bo obok barwnego pokazu pojawia się konkretna praca hodowlana i fachowa ocena zwierząt.

Uczestników witano z udziałem przedstawicieli samorządu. Na miejscu byli m.in. Ewelina Maroń, przewodnicząca rady miejskiej, Wojciech Gurda, wiceprzewodniczący rady miejskiej, Zdzisław Lasota, zastępca burmistrza, oraz Maria Należna, sekretarz i radna powiatowa. W wypowiedziach podkreślano wieloletni charakter wydarzenia oraz jego znaczenie dla pielęgnowania tradycji związanych z kulturą jeździecką i hodowlą koni.

Ulicami Żarówki przeszedł pochód, który zatrzymywał uwagę na długo

Po części hodowlanej przyszedł czas na to, na co wielu czekało najbardziej. Ulicami Żarówki przejechały zaprzęgi konne, a ten fragment imprezy jak zwykle przyciągnął sporo uwagi. Sam przejazd nie był jedynie dodatkiem do programu. To właśnie on nadał paradzie publiczny, otwarty charakter i pozwolił zobaczyć konie w ruchu, w pełnej oprawie, z zaprzęgami przygotowanymi do prezentacji i rywalizacji.

Oficjalne otwarcie połączono z pokazem zaprzęgów oraz występem Kapeli Żarówianie. Później ogłoszono wyniki czempionatu klaczy zimnokrwistych, a następnie odbył się konkurs zaprzęgów tradycyjnych i sportowy konkurs powożenia. Program był więc zbudowany tak, by łączyć pokaz, ocenę i współzawodnictwo, bez rozmywania głównej idei wydarzenia.

Duże wrażenie zrobił także pokaz Pocztu Starożukowickiego Aleksander Jarmuła. Barwna prezentacja, połączona z opowieścią o historii polskich tradycji jeździeckich, zebrała gromkie brawa. Ten fragment programu wyraźnie przypomniał, że parada nie opiera się wyłącznie na efektownych przejazdach. Równie ważne jest tu przywołanie dawnych zwyczajów i pokazanie ich w formie, która przemawia także do współczesnej publiczności.

Rodzinny dzień wokół koni i lokalnych stowarzyszeń

Na uczestników czekało też kilka mniej formalnych punktów programu. Dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa pojazdów konnych, stoiska gastronomiczne oraz punkty z akcesoriami jeździeckimi. Dla najmłodszych przygotowano dmuchany plac zabaw, więc wydarzenie miało wyraźnie rodzinny wymiar i nie ograniczało się do środowiska hodowców.

Organizatorem parady było Samorządowe Centrum Kultury i Bibliotek w Radomyślu Wielkim. Wśród partnerów znalazły się Województwo Podkarpackie, Okręgowy Związek Hodowców Koni z Rzeszowa , Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Lokalnego w Żarówce, Rada Sołecka w Żarówce, OSP w Żarówce oraz Urząd Miejski w Radomyślu Wielkim. Patronat honorowy sprawowała burmistrz Radomyśla Wielkiego.

Tegoroczna, już siedemnasta edycja potwierdziła, że parada w Żarówce nie jest jedynie sezonową atrakcją. To wydarzenie, które łączy hodowlę, pokaz, wspomnienie dawnych tradycji i zwykłą sąsiedzką obecność. Właśnie ten miks sprawia, że wciąż znajduje szeroką publiczność.

na podstawie: Gmina Radomyśl Wielki.