Mielec odpiera apel starosty. Spór o hałas wraca do punktu wyjścia

W Mielcu spór o hałas z ośrodka Tropicana znów wrócił na pierwszy plan, a odpowiedź urzędu miejskiego brzmi wyjątkowo twardo. W opublikowanym stanowisku magistrat twierdzi, że to starosta miał w ręku narzędzia do rozwiązania problemu, bo prowadził postępowania, zlecał pomiary i wydawał decyzje. Miasto podkreśla jednak, że mimo tych działań uciążliwości nie zniknęły, więc nie ma podstaw, by dziś zrzucać odpowiedzialność na radnych. W centrum sporu pozostaje więc nie sam apel, lecz pytanie, co faktycznie zrobiono, by wyegzekwować wcześniejsze rozstrzygnięcia.
- Starosta sam przyznaje, że problem hałasu nie zniknął
- Miasto pokazuje własne działania i ograniczenia prawa
- W tle zostaje pytanie o egzekwowanie decyzji
Starosta sam przyznaje, że problem hałasu nie zniknął
W stanowisku urzędu miejskiego najmocniej wybrzmiewa jeden wniosek – skoro starostwo prowadziło sprawę, wykonywało pomiary i samo stwierdziło przekroczenia norm, to trudno dziś przedstawiać się jako instytucję pozbawioną wpływu na sytuację. Miasto wskazuje, że dokument podpisany przez starostę w praktyce potwierdza istnienie problemu, ale jednocześnie pokazuje, że dotychczasowe działania nie doprowadziły do trwałego usunięcia uciążliwości.
Z informacji przywołanych przez starostę wynika, że:
- starostwo prowadziło postępowania administracyjne,
- przeprowadzono kontrolę i zlecono pomiary hałasu,
- stwierdzono przekroczenia norm środowiskowych,
- wydano decyzję z 31 lipca 2025 r. nakazującą ograniczenie oddziaływania akustycznego,
- wydano też decyzję z 29 sierpnia 2025 r. ustalającą dopuszczalne poziomy hałasu dla urządzeń nagłaśniających działających na terenie ośrodka.
To ważny element całej układanki, bo sam fakt wydania takich decyzji oznacza, że organ ochrony środowiska nie tylko znał skalę problemu, ale też formalnie uznał, że wymaga on interwencji. Z punktu widzenia mieszkańców istotne jest jednak coś jeszcze – jeśli decyzje nie przyniosły skutku, spór przesuwa się z poziomu diagnozy na poziom egzekwowania.
Miasto pokazuje własne działania i ograniczenia prawa
Urząd miasta nie ogranicza się do krytyki starosty. W odpowiedzi przypomina, że równolegle prowadzone są działania po stronie samorządu miejskiego. Wskazano przede wszystkim na większą liczbę patroli Straży Miejskiej, wydłużone godziny pracy oraz wspólne patrole Straży Miejskiej i Policji. To ma znaczenie, bo przy sporach o nocne uciążliwości liczy się nie tylko prawo zapisane w decyzjach, ale też codzienna obecność służb w terenie.
Miasto odniosło się też do sprawy koncesji na sprzedaż alkoholu. Jak podkreślono, w tym procesie jako strona zostali włączeni przedstawiciele mieszkańców, by całość była prowadzona w sposób przejrzysty. Jednocześnie urząd zaznacza, że jeśli przedsiębiorca spełnia wymagane warunki, odmowa wydania zezwolenia nie jest możliwa. To ważna informacja dla osób, które oczekują prostych rozwiązań – samorząd nie może działać poza granicami prawa, nawet jeśli społeczny nacisk jest duży.
Najmocniej brzmi jednak fragment dotyczący pomysłu, by rozwiązanie przyniosła uchwała rady miejskiej oparta na art. 157 Prawa ochrony środowiska. Według stanowiska urzędu taki krok nie może zastąpić działań organów ochrony środowiska, a jego zastosowanie zależy od spełnienia konkretnych warunków prawnych. Innymi słowy – rada gminy nie dostaje tu prostego narzędzia, które automatycznie usuwa problem z hałasem.
W tle zostaje pytanie o egzekwowanie decyzji
Cała odpowiedź miasta prowadzi do jednego, dość niewygodnego pytania – nie o to, kto pierwszy zauważył problem, ale kto skutecznie doprowadził do wykonania własnych decyzji. Urząd miejski uważa, że mieszkańcy nie potrzebują kolejnych publicznych apeli ani przerzucania się odpowiedzialnością między instytucjami. Potrzebują natomiast informacji, co zrobiono po wydaniu decyzji i dlaczego mimo interwencji hałas nadal jest odczuwalny.
W tym właśnie miejscu stanowisko z Mielca staje się nie tylko polemiką z apelem starosty, ale też próbą ustawienia całej sprawy na twardszych podstawach. Jeśli organ ochrony środowiska miał narzędzia, przeprowadził pomiary i wydał decyzje, to sedno sporu przesuwa się na skuteczność ich wyegzekwowania. A to już nie jest kwestia kolejnego komunikatu, lecz realnych działań urzędowych, które mają przynieść mieszkańcom spokój, a nie tylko następny etap administracyjnej wymiany argumentów.
na podstawie: UM Mielec.
Ostatnie Artykuły

Niedziela przy stole w Mielcu - szybka gra i dużo ruchu

Futsal wraca do Mielca. Dwa mecze o Superpuchar Polski w Hali MOSiR

Awaria wodociągu w Złotnikach i Chrząstowie. Dwie przerwy w dostawie wody

Kierująca Toyotą zatrzymana przed godz. 7. Alkomat wykazał alkohol

434 kontrole na drogach Mielca i powiatu. Dwóch kierowców po alkoholu

Cały Mielec bez wody. Nocna przerwa obejmie też dwie miejscowości

Na mieleckim Rynku powstanie wybieg. Nadchodzi pokaz mody

Młodzi strażacy jadą do Soliny. Z Mielca wyjadą 17 lipca

Mielecki budżet obywatelski na finiszu. Zostały ostatnie godziny

Superpuchar Polski w futsalu zawita do Mielca. Dwa wielkie mecze w Hali MOSiR

Sezon żeglarski w Otałęży rozpoczęty. Policjanci z Mielca ostrzegali nad wodą

Rodzinny rajd w Radomyślu Wielkim. Policjanci zabezpieczyli 12 kilometrów trasy

Wakacyjna ścianka wspinaczkowa w Mielcu - ruch, emocje i bilet od 1 zł

Gwiazda Polsatu poprowadzi pokaz mody w Mielcu. Na Rynku 17 kolekcji
Przydatne dane teleadresowe
- Sąd Rejonowy w Mielcu - kontakt, godziny, wydziały i e-usługi
- Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Mielcu - kontakt, awarie, biuro obsługi
- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Mielcu - kontakt, godziny, pomoc dla rodzin i osób z niepełnosprawnością
- Gminna Biblioteka Publiczna w Padwi Narodowej - kontakt, godziny, filie i katalog online
- Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Wadowicach Górnych - kontakt, godziny, zasiłki i świadczenia
- Biuro Powiatowe ARiMR w Mielcu - programy, wnioski i systemy cyfrowe dla rolników
