Dwie osoby zaginęły po pożarze hali. Strażacy ćwiczyli w Maliniu

Dwie osoby zaginęły po pożarze hali. Strażacy ćwiczyli w Maliniu

FOT. KPPSP Mielec

Gęste, toksyczne zadymienie, poszkodowany kierowca wózka widłowego i pracownik uwięziony w samochodzie - taki scenariusz ćwiczyli strażacy na terenie zakładu Auto Złom Malinie. W działaniach uczestniczyły zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie z pięciu jednostek OSP.

Ćwiczenia ratowniczo-gaśnicze przeprowadzono 23, 27 i 28 lipca 2026 roku w miejscowości Malinie. Scenariusz zakładał pożar hali magazynowej, w której składowane były części samochodowe, tworzywa sztuczne i elektronika.

Po ewakuacji pracowników na miejsce zbiórki kierownik zakładu poinformował strażaków o braku dwóch osób. Jednego z poszkodowanych odnaleziono wewnątrz hali. Był to kierowca wózka widłowego z poparzeniami dłoni i objawami dezorientacji. Strażacy ewakuowali go przy użyciu aparatów ochrony układu oddechowego.

Drugi pracownik, zgodnie z założeniem ćwiczeń, w wyniku szoku wjechał pojazdem w składowane na placu karoserie. Konstrukcje zawaliły się na samochód, a osoba poszkodowana została uwięziona w kabinie. Strażacy wykorzystali hydrauliczne narzędzia ratownicze i uwolnili zakleszczonego w pojeździe manekina.

W działaniach wzięły udział zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 i Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Mielcu. Wspierały je jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej: OSP Malinie II, OSP Grochowe I, OSP Grochowe II, OSP Borki Nizińskie oraz OSP Jaślany.

Ćwiczenia służyły sprawdzeniu ewakuacji pracowników, działań w warunkach silnego zadymienia, ratownictwa technicznego i medycznego. Strażacy doskonalili również organizację łączności oraz współpracę Państwowej Straży Pożarnej z Ochotniczymi Strażami Pożarnymi.

Jak podaje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Mielcu, manewry miały praktycznie zweryfikować procedury i przygotowanie służb do działań na terenie zakładu. Właściciel oraz pracownicy Auto Złom Malinie udostępnili teren i współpracowali przy organizacji ćwiczeń.

To jeden z tych scenariuszy, które mogą wyglądać jak prawdziwa katastrofa, choć zostały wcześniej zaplanowane. Pożar w hali, toksyczne zadymienie i dwie osoby wymagające odnalezienia pozwalają strażakom sprawdzić nie tylko sprzęt, ale również tempo podejmowania decyzji, łączność i współdziałanie kilku jednostek.

na podstawie: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Mielcu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPPSP Mielec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.