Seniorka z Mielca straciła 41 tys. zł. Fałszywy policjant wyrwał jej gotówkę

Seniorka z Mielca straciła 41 tys. zł. Fałszywy policjant wyrwał jej gotówkę

83-letnia mieszkanka Mielca uwierzyła kobiecie podającej się za funkcjonariuszkę Centralnego Biura Śledczego Policji. Chwilę później nieumundurowany mężczyzna odebrał jej reklamówkę z oszczędnościami i uciekł. Seniorka straciła 41 tys. złotych.

Do oszustwa doszło w niedzielę 30 sierpnia po godz. 16. Na telefon stacjonarny 83-latki zadzwoniła nieznana kobieta. Rozmówczyni przekonywała, że jest policjantką i informowała o rzekomym zagrożeniu dla oszczędności seniorki.

Fałszywa funkcjonariuszka przez cały czas utrzymywała rozmowę telefoniczną. Poleciła kobiecie przygotować gotówkę, ponieważ w mieszkaniu miał pojawić się nieumundurowany policjant, który zabezpieczy pieniądze do sprawdzenia. Seniorka zebrała wszystkie oszczędności i włożyła je do reklamówki.

Po chwili do drzwi zapukał mężczyzna. Kobieta otworzyła mu, trzymając pieniądze w ręku. Fałszywy policjant wyrwał reklamówkę z gotówką i natychmiast uciekł.

Seniorka próbowała wołać o pomoc, ale nikt nie zareagował. Z powodu wieku nie była w stanie ruszyć za sprawcą. Mężczyzna wykorzystał uszkodzony domofon oraz niedomykające się drzwi wejściowe na klatkę schodową i bez przeszkód opuścił budynek.

Postępowanie w sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Mielcu. Policja przypomina, że funkcjonariusze nie informują telefonicznie o prowadzonych akcjach, nie odbierają pieniędzy od obywateli i nie nakazują wypłacania gotówki z banku ani przekazywania jej nieznanym osobom.

„Policja NIGDY nie informuje o prowadzonych akcjach poprzez telefon i NIGDY nie odbiera pieniędzy od obywateli!”

Opisane działanie może odpowiadać oszustwu z art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Przepis przewiduje za doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Z informacji przekazanych przez policję nie wynika, aby podejrzani zostali zatrzymani lub aby usłyszeli zarzuty.

To przykład oszustwa, w którym przestępcy najpierw budują fałszywe poczucie zagrożenia, a potem podsuwają ofierze jedyne rzekomo bezpieczne rozwiązanie. W Mielcu wystarczyła rozmowa telefoniczna i wizyta mężczyzny przy drzwiach, by seniorka straciła oszczędności całego życia.

W przypadku podejrzanego telefonu należy się rozłączyć i powiadomić Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na seniorów, którzy mogą paść ofiarą podobnej metody.

na podstawie: Policja Mielec.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji