Syn wyniósł ojca z płonącego domu - 93-latek z Dulczy Małej nie przeżył

Syn wydostał mężczyznę z płonącego wnętrza. Mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować. Na miejscu pracowały służby pod nadzorem prokuratora, trwa ustalanie przyczyn zdarzenia.
Po godz. 1 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mielcu otrzymał zgłoszenie o pożarze domu w Dulczy Małej. W jednym z pomieszczeń przebywał 93-latek, którego z płonącego budynku wydostał syn.
“Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności pożaru, do którego doszło w nocy w jednym z domów w miejscowości Dulcza Mała. W zdarzeniu śmierć poniósł 93-letni mężczyzna.” - jak podaje Policja, podkom. Bernadetta Krawczyk
Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. W oględzinach uczestniczył także biegły z zakresu pożarnictwa. Mimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.
Funkcjonariusze i prokuratura prowadzą czynności zmierzające do ustalenia przyczyn pożaru. Informacje przekazane przez policję ograniczają się obecnie do przebiegu zdarzeń i liczby ofiar; śledztwo ma wyjaśnić źródło ognia oraz okoliczności zdarzenia.
Ta sprawa uderza swoją prostotą - nagłe zdarzenie w środku nocy, natychmiastowa reakcja rodziny i służb, a mimo to tragiczny finał pokazuje, jak nieprzewidywalne i bezlitosne są pożary.
na podstawie: Policja Mielec.
Autor: krystian
