Dzieci wzruszyły rodziców w Tuszymie. Piknik zebrał szkolną publiczność

Dzieci wzruszyły rodziców w Tuszymie. Piknik zebrał szkolną publiczność

Najpierw na pierwszym planie były wiersze, piosenki i taneczne układy, a dopiero potem szkolny dziedziniec w Tuszymie wypełnił się gwarem pikniku. 13 czerwca młodsi uczniowie wystąpili dla mam i ojców z takim zaangażowaniem, że wzruszenie szybko mieszało się z dumą i gromkimi brawami. Zwykłe szkolne spotkanie nabrało tego dnia rodzinnego ciepła, które trudno zbudować na siłę. Reszta wydarzenia dołożyła do tego kolor, ruch i zapach domowego święta.

  • Występ najmłodszych nadał piknikowi ton od pierwszych minut
  • Leśnicy, strażacy i ratownicy stworzyli obok szkoły własną część programu
  • Domowe ciasta i grill domknęły dzień, który żył dzięki wspólnej pracy

Występ najmłodszych nadał piknikowi ton od pierwszych minut

Podczas rodzinnego pikniku w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Tuszymie pierwsze skrzypce zagrały dzieci z klas I–III. Przygotowały program z okazji Dnia Mamy i Taty, a na scenie pojawiły się i krótkie wiersze, i piosenki, i układy taneczne. Dla młodych wykonawców nie była to tylko szkolna prezentacja. Widać było, że chodzi o coś więcej – o podziękowanie, które najlepiej wyraża się ruchem, słowem i odwagą przed publicznością.

Na twarzach rodziców szybko pojawiły się emocje, a po każdym występie rozlegały się kolejne brawa. Dzieci zadbały też o wizualną stronę programu: kolorowe stroje, staranna oprawa i wyraźna energia sprawiły, że całość miała wyraźnie świąteczny charakter. Takie momenty zwykle zostają w pamięci na dłużej niż oficjalne akademie, bo łączą szkolny wysiłek z prostym, osobistym gestem.

Leśnicy, strażacy i ratownicy stworzyli obok szkoły własną część programu

Po części artystycznej wydarzenie przeniosło się w bardziej festynowy rytm. Na uczestników czekały stoiska Nadleśnictwa Tuszyma, Ochotniczej Straży Pożarnej i Pogotowia Ratunkowego. To ważny element takich spotkań: dzieci widzą z bliska ludzi, którzy na co dzień dbają o bezpieczeństwo, przyrodę i pomoc w nagłych sytuacjach, a nie tylko nazwę instytucji na plakacie.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się też atrakcje przygotowane z myślą o najmłodszych i ich rodzinach. Wśród nich znalazły się:

  • malowanie twarzy,
  • kolorowe tatuaże,
  • warkoczyki,
  • warsztaty plastyczne,
  • konkursy,
  • kiermasze książek i domowych wypieków.

Nie zabrakło również dmuchańców, a dodatkową atrakcją były przejażdżki na koniku i kucyku przygotowane przez Stowarzyszenie Equi-Therapy Mielec. Dla wielu dzieci to właśnie ten fragment dnia stał się najżywszym wspomnieniem: trochę zabawy, trochę ruchu, trochę kontaktu ze zwierzętami. Całość układała się w program, który nie tylko bawił, ale też pozwalał spędzić czas razem, bez pośpiechu.

Domowe ciasta i grill domknęły dzień, który żył dzięki wspólnej pracy

W strefie gastronomicznej czekały proste rzeczy, ale właśnie one często budują klimat takich wydarzeń najmocniej. Były grillowane kiełbaski, wata cukrowa, popcorn, napoje i domowe ciasta. Taki zestaw nie potrzebuje wielkiej oprawy. Wystarcza, żeby po występach, zabawie i rozmowach znaleźć chwilę na oddech przy stole.

Organizatorzy podziękowali rodzicom, nauczycielom, uczniom, Szkolnemu Kołu Wolontariatu oraz wszystkim instytucjom i osobom, które włączyły się w przygotowanie pikniku. I właśnie to było w tym dniu najczytelniejsze: wydarzenie nie powstało samo z siebie. Złożyła je wspólna praca wielu osób, a efekt okazał się prosty i bardzo ludzki – kilka godzin, w których szkoła w Tuszymie stała się miejscem spotkania, rozmów i zwyczajnej, ale dobrze zorganizowanej radości.

na podstawie: Urząd Miejski w Przecławiu.