Uwaga! Upał (komunikat RSO) Uwaga! ALERT RCB - Burze - 06/07.08.2026 (komunikat RSO)

Dwa nowe spadochrony i pierwszy samodzielny lot. Młodzi szkolą się w Mielcu

Dwa nowe spadochrony i pierwszy samodzielny lot. Młodzi szkolą się w Mielcu

Na mieleckim lotnisku młodzi piloci ćwiczą kolejne elementy lotu, a jeden z nich ma już za sobą samodzielne szybowanie. W trakcie szkolenia Mielecka Klasa Lotnicza otrzymała dwa nowe spadochrony ratunkowe. Sprzęt ma poprawić bezpieczeństwo zajęć i będzie służył przez 20 lat. Wśród obserwujących szkolenie pojawił się także utytułowany pilot akrobacyjny Artur Kielak.

  • Nowe wyposażenie trafiło do uczniów podczas praktycznej części szkolenia
  • Pierwszy uczeń poleciał samodzielnie
  • Artur Kielak obserwował szkolenie i zaprezentował możliwości Albatrosa

Nowe wyposażenie trafiło do uczniów podczas praktycznej części szkolenia

Za przekazanie spadochronów odpowiadają spółka Lotnisko Mielec oraz samorząd Mielca. Uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego korzystają ze sprzętu podczas szkolenia szybowcowego prowadzonego na mieleckim lotnisku.

Dwa spadochrony ratunkowe są przeznaczone do szybowca udostępnianego przez Lotnisko Mielec. Ich ważność została określona na 20 lat, więc wyposażenie będzie mogło służyć kolejnym grupom szkoleniowym także po zakończeniu obecnego kursu.

– Cieszymy się, że kolejny sprzęt, kolejne zaplecze techniczne wspiera tę inicjatywę odbudowania środowiska szybowcowego w Mielcu – mówi Jakub Cena, prezes spółki Lotnisko Mielec.

Tomasz Białek z Polskiej Fundacji Lotniczej, która prowadzi zajęcia, zaznaczał, że przekazanie wyposażenia przypadło na dziesiąty dzień szkolenia praktycznego. Podkreślił, że spadochrony mają podnieść poziom bezpieczeństwa podczas lotów.

– To spadochrony, które mają zdatność do lotu przez 20 lat. Są świeże, piękne, nowe – mówi Tomasz Białek.

Dla uczniów oznacza to nie tylko nowe wyposażenie, ale również zabezpieczenie potrzebne do realizacji pełnego programu szkolenia. Wśród planowanych zajęć znajdują się między innymi ćwiczenia dotyczące sytuacji awaryjnych.

Pierwszy uczeń poleciał samodzielnie

Praktyczna nauka rozpoczęła się 20 lipca. Grupa znajduje się już mniej więcej w połowie kursu, a uczniowie stopniowo przejmują coraz większą odpowiedzialność za przebieg lotu.

Jak przekazał Jakub Cena, jeden z uczestników wykonał już samodzielny lot. Instruktor Wiesław Gwóźdź ocenia, że szkolenie przebiega bardzo dobrze. Według niego większość uczniów jest na etapie, na którym może bezpiecznie latać niemal bez pomocy instruktora, choć cały program nie został jeszcze zakończony.

– Wszyscy są już niemalże samodzielni w swoich lotach. Wypełnimy oczywiście cały program, natomiast wszyscy są już na etapie, w którym bezpiecznie latają właściwie bez mojej pomocy – mówi Wiesław Gwóźdź, pilot i instruktor szybowcowy.

Wśród szkolonych jest Krzysztof Szachniewicz. Uczeń mówił, że zajęcia pozwoliły uczestnikom lepiej zrozumieć, jak wygląda lotnictwo od strony praktycznej. Szczególnie interesuje go lądowanie, a pełny lot potrafi już wykonać bez wsparcia instruktora.

– Największą frajdą jest samo latanie. Dla mnie osobiście najciekawsze jest lądowanie. Właściwie potrafię już bez pomocy instruktora wykonać pełny lot – przyznaje Krzysztof Szachniewicz.

Wsparcie sprzętowe łączy się więc z budowaniem przyszłych kadr. Krzysztof Szostak, zastępca prezydenta Mielca, wskazywał, że rozwój lotniska wymaga przygotowania kolejnych pilotów i osób związanych z lotnictwem. Młodzież z Mielca ma zdobywać te umiejętności od podstaw, jeszcze w czasie nauki w liceum.

Artur Kielak obserwował szkolenie i zaprezentował możliwości Albatrosa

Podczas zajęć uczniowie mogli zobaczyć pokazy Artura Kielaka, wielokrotnego mistrza Polski w akrobacji lotniczej i mistrza igrzysk lotniczych w Dubaju. Pilot kilkukrotnie prezentował swoje umiejętności w odrzutowym samolocie Aero L-39C Albatros.

Dla uczestników szkolenia spotkanie z doświadczonym pilotem było także okazją do zobaczenia, dokąd może prowadzić pierwsza fascynacja szybowcami. Kielak wspominał, że sam szkolił się wcześniej na takich maszynach i chciał później latać samolotami, które dziś wykorzystuje.

– Widać, że warto spełniać marzenia, warto za nimi podążać. Ja się świetnie bawię, a przy okazji mogę zainspirować kilka młodych osób – mówi Artur Kielak.

Pilot jest coraz częściej obecny na mieleckim lotnisku. Wspominał również udział w organizowanym tu AeroCampie, przygotowanym z Fundacją Biało-Czerwone Skrzydła. Obecnie na miejscu znajdują się cztery samoloty Albatros, a dalszy rozwój działalności odrzutowej pozostaje jednym z kierunków wskazywanych przez Kielaka.

Dla uczniów Mieleckiej Klasy Lotniczej szkolenie obejmuje zatem zarówno codzienną naukę latania, jak i kontakt z pilotami, którzy przeszli już kolejne etapy lotniczej drogi. Zanim kurs się zakończy, uczestników czekają jeszcze następne loty oraz ćwiczenia procedur awaryjnych.

na podstawie: Urząd Miejski Mielec.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji