W SP 7 uczono spokoju w sporze. Uczniowie ćwiczyli mediacje

W SP 7 uczono spokoju w sporze. Uczniowie ćwiczyli mediacje

Najpierw była scenka, potem próba znalezienia słów, które gaszą napięcie zamiast je podsycać. W Szkole Podstawowej nr 7 w Mielcu szkolne ławki na chwilę ustąpiły miejsca rozmowie o tym, jak mądrze rozwiązywać spory. Uczniowie klas III, IV i V zobaczyli pokazowe mediacje, a potem sami sprawdzali, jak działa spokojny komunikat. To lekcja, która wychodzi daleko poza jedną salę – przydaje się wszędzie tam, gdzie trzeba dogadać się szybciej niż konflikt zdąży urosnąć.

  • Pokazowe mediacje pokazały, jak wygląda rozmowa zamiast przepychanki
  • Obecność urzędu pokazała, że szkolna mediacja to coś więcej niż jednorazowa akcja

Pokazowe mediacje pokazały, jak wygląda rozmowa zamiast przepychanki

W dniach 22 i 23 kwietnia 2026 r. w Szkole Podstawowej nr 7 im. Ignacego Łukasiewicza odbyły się Szkolne Dni Mediacji Rówieśniczej. Członkowie Szkolnego Klubu Mediatorów Rówieśniczych, przygotowani pod opieką Ewy Janczykowskiej i Magdaleny Szendoł, pokazali dwie symulacje mediacji. Dla młodszych uczniów był to prosty, ale bardzo czytelny obraz tego, że spór nie musi kończyć się hałasem – może stać się rozmową prowadzoną krok po kroku.

Uczniowie klas III, IV i V nie pozostali tylko obserwatorami. W trakcie zajęć ćwiczyli też technikę komunikatu typu „ja”, czyli sposób mówienia, który pozwala opisać własne emocje i potrzeby bez oskarżania drugiej strony. Do tego doszły ćwiczenia integracyjne, budujące współpracę i uważność na grupę. Z takich drobnych elementów składa się później szkolny klimat – spokojniejszy, bardziej otwarty i mniej podatny na narastające napięcia.

Obecność urzędu pokazała, że szkolna mediacja to coś więcej niż jednorazowa akcja

W wydarzeniu uczestniczył Naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Mielcu Mirosław Kapinos. Sama obecność przedstawiciela miejskiej edukacji podkreśliła, że mediacja rówieśnicza nie jest w tej szkole dodatkiem „na chwilę”, ale ważnym narzędziem wychowawczym. To właśnie takie działania uczą dzieci, jak słuchać, jak mówić o emocjach i jak nie wchodzić od razu na ścieżkę sporu.

Organizatorzy podkreślają, że inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem i zaangażowaniem uczniów. Z ich perspektywy najważniejsze jest jednak coś innego – zdobyte umiejętności mogą zostać z dziećmi na długo. A wtedy łatwiej o porozumienie w klasie, podczas przerw i w każdej sytuacji, w której dwa zdania nie muszą od razu stawać naprzeciw siebie jak dwa obozy.

na podstawie: Urząd Miejski w Mielcu.