Boeing 737 ma wylądować w Mielcu. Lotnisko zyska nową branżę i miejsca pracy

Boeing 737 ma wylądować w Mielcu. Lotnisko zyska nową branżę i miejsca pracy

W hangarze Lotniska Mielec stoją już odrzutowce, a podpisany list intencyjny otwiera kolejny rozdział dla tutejszego lotnictwa. Firma Starlynx Aero chce uruchomić centrum demontażu samolotów oraz zaplecze magazynowo-sprzedażowe części. W planach są lądowania Boeingów 737, współpraca ze szkołami i docelowo ponad 200 miejsc pracy. Na razie to początek, ale skala zapowiedzi jest duża.

  • Demontaż samolotów ma otworzyć nowy rozdział lotniska
  • Duże samoloty pojawią się na mieleckim niebie
  • Lotnisko Mielec ma przyciągnąć inwestycje i kadry

Demontaż samolotów ma otworzyć nowy rozdział lotniska

Lotnisko Mielec i Starlynx Aero podpisały list intencyjny dotyczący współpracy. Przy mieleckim lotnisku ma powstać centrum demontażu samolotów oraz magazyn części lotniczych. Elementy odzyskane z maszyn wycofywanych z eksploatacji mają po serwisie trafiać do linii lotniczych i być wykorzystywane przy obsłudze ich flot.

Chodzi o działalność określaną jako part-out, czyli pozyskiwanie sprawnych i wartościowych komponentów z samolotów, które kończą służbę. Starlynx Aero zajmuje się również dostarczaniem części przewoźnikom wykorzystującym między innymi Airbusa A320 i Boeinga 737.

– Lotnisko Mielec w nowych czasach szuka nowych rozwiązań na rozwój lotnictwa w Mielcu – mówił Jakub Cena, prezes spółki Lotnisko Mielec.

Prezes wskazywał, że działalność part-outowa może stać się w przyszłości etapem prowadzącym do rozwoju usług MRO. Ten skrót oznacza serwisowanie, naprawę i remonty samolotów. Mielec ma atut w postaci infrastruktury, w tym pasa startowego o długości 2,5 kilometra.

Do realizacji planów potrzebne będzie jednak przejście od deklaracji do konkretnych inwestycji, pozwoleń i organizacji pracy. Podpisanie listu intencyjnego nie oznacza jeszcze rozpoczęcia rekrutacji na wszystkie zapowiadane stanowiska, ale wskazuje kierunek rozwoju lotniska i firmy.

Duże samoloty pojawią się na mieleckim niebie

Starlynx Aero planuje sprowadzać do Mielca samoloty wąskokadłubowe, w tym Boeingi 737. Po ich rozbiórce wybrane części mają przechodzić serwis i wracać na rynek lotniczy.

– Takie samoloty wąskokadłubowe, duże, będą w Mielcu lądować. My będziemy je rozbierać, wyjmować z nich te najlepsze elementy, które będą po serwisie wracały na rynek lotniczy – zapowiadał Marcin Rosochacki, wiceprezes Starlynx Aero.

Firma chce w najbliższych latach zatrudnić w Mielcu co najmniej kilkadziesiąt osób. Docelowo liczba miejsc pracy może przekroczyć 200. Potrzebni będą między innymi:

  • mechanicy,
  • pracownicy logistyki,
  • osoby zajmujące się obsługą i sprzedażą komponentów,
  • kadra związana z planowaną działalnością serwisową.

Starlynx Aero zapowiada także współpracę ze szkołami. Dzięki temu uczniowie kończący naukę mogliby zdobywać doświadczenie w branży lotniczej. Dla osób kształcących się w tym kierunku oznacza to możliwość powiązania edukacji z konkretnymi stanowiskami, choć szczegóły programów i terminów współpracy nie zostały jeszcze przedstawione.

Firma chce w przyszłości uruchomić również linię związaną z certyfikowaniem części. To kolejny etap, wymagający spełnienia wymogów technicznych i formalnych. Obecne plany obejmują więc nie tylko rozbiórkę samolotów, lecz także budowę zaplecza dla bardziej zaawansowanych usług lotniczych.

Lotnisko Mielec ma przyciągnąć inwestycje i kadry

Starlynx Aero jest polską firmą, która chce rozwijać działalność w regionie i budować zaplecze dla obsługi rynku lotniczego. Kamil Ziaja, prezes spółki, mówił o planie powrotu z zagranicy i stworzeniu na Podkarpaciu nowych miejsc pracy. Wśród przyszłych zamierzeń wymienił także budowę hangaru.

Współpraca ma być rozwijana razem z Mielecką Agencją Rozwoju Regionalnego. Władze miasta wiążą z nią nie tylko nowe zatrudnienie, lecz także wykorzystanie odnowionej infrastruktury lotniska.

– Pokazujemy potencjał naszego lotniska, tego miejsca, które w zasadzie odkrywamy na nowo, bo mówimy, że za chwilę wyląduje tu Boeing 737 – podkreślał Radosław Swół, prezydent Mielca.

Prezydent zwracał uwagę, że hangar, w którym odbywało się podpisanie listu, jeszcze niedawno nie istniał. Modernizacja infrastruktury ma ułatwiać rozwój kolejnych przedsięwzięć i wzmacniać znaczenie lotniska dla gospodarki miasta.

Jednym z elementów przygotowania kadr pozostaje Mielecka Klasa Lotnicza. Jeżeli zapowiadana współpraca szkół ze Starlynx Aero zostanie uruchomiona, uczniowie będą mogli wcześniej poznać wymagania związane z logistyką, mechaniką i serwisowaniem samolotów. To może ułatwić firmie znalezienie pracowników, a młodym osobom dać wyraźniejszą ścieżkę wejścia do branży.

– Lotnisko na powrót stanie się takim motorem napędowym naszej mieleckiej gospodarki – mówił Radosław Swół.

Na tym etapie najważniejsze zapowiedzi dotyczą centrum demontażu, magazynu części, lądowań większych samolotów i rozwoju zatrudnienia. Rozbudowa działalności MRO pozostaje dalszym celem, który będzie wymagał kolejnych decyzji oraz inwestycji.

na podstawie: Urząd Miejski Mielec.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji