[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Stal Mielec 7:1 w Betclic 1. lidze. Gospodarze rozbili mielczan po przerwie

[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Stal Mielec 7:1 w Betclic 1. lidze. Gospodarze rozbili mielczan po przerwie

Stal Mielec nie będzie dobrze wspominać wyjazdu do Gdańska. W 9. kolejce Betclic 1. ligi biało-niebiescy przegrali z Lechią Gdańsk aż 1:7. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:1, ale po zmianie stron całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem i dołożyli jeszcze pięć trafień.

Mecz na Polsat Plus Arenie od początku miał wyraźnego faworyta. Lechia, zajmująca przed spotkaniem ósme miejsce z dorobkiem 13 punktów, szybko ruszyła do ataku. Stal, która miała na koncie dziewięć punktów i plasowała się na 16. pozycji, próbowała odpowiadać, ale gospodarze byli konkretniejsi pod bramką.

W 12. minucie Lechia wyszła na prowadzenie za sprawą A. Shakha. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo spokojem, bo w 28. minucie do remisu doprowadził S. Oure. Mielczanie złapali kontakt z przeciwnikiem, lecz tuż przed przerwą otrzymali kolejny cios. W 45. minucie na 2:1 trafił S. Kopasek.

To właśnie końcówka pierwszej połowy okazała się dla Stali bardzo bolesna. Zespół z Mielca schodził do szatni z realną szansą na odwrócenie losów meczu, ale niemal natychmiast po zmianie stron ta nadzieja została mocno zachwiana.

Po przerwie Lechia nie wypuściła przewagi

Już w 49. minucie A. Shakh ponownie wpisał się na listę strzelców. Lechia podwyższyła na 3:1, a Stal musiała otworzyć się jeszcze bardziej. To z kolei stworzyło gospodarzom przestrzeń do kolejnych ataków.

W 63. minucie bramkę zdobył H. Ivanov, a trzy minuty później było już 5:1. Tym razem skutecznością popisał się K. Dodaj. Trener Stali Damian Skiba reagował zmianami, wprowadzając między innymi P. Kruszelnickiego, B. Kukulowicza, F. Gerbowskiego, M. Domańskiego i K. Kościelnego. Obraz spotkania nie uległ jednak zmianie.

Lechia grała swobodnie, a kolejne akcje gospodarzy coraz mocniej obciążały defensywę gości. W 75. minucie na 6:1 trafił V. Blănuță. Dla zawodnika Lechii był to pierwszy gol na polskich boiskach. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił 18-letni B. Sonko, zdobywając swoją premierową bramkę dla gdańskiego zespołu.

Wokół spotkania najwięcej mówiło się o Arturze Szachu. Napastnik Lechii był bohaterem meczu, kompletując hat-tricka i dokładając dwie asysty. Po sześciu występach w gdańskim klubie miał już sześć bramek oraz trzy ostatnie podania. Dla gospodarzy był to kolejny dowód, że ich ofensywa potrafi zrobić różnicę.

Stal próbowała reagować również zmianami personalnymi w drugiej połowie. Po przerwie na boisku pojawili się P. Kruszelnicki i B. Kukulowicz, a później także F. Gerbowski, M. Domański oraz K. Kościelny. W Lechii od 59. minuty grał T. Wojtowiecz, a w dalszej części spotkania pojawili się również B. Szczepankiewicz, J. Adkonis, I. Bambecki i B. Sonko. To właśnie ostatni z nich przypieczętował efektowny triumf gospodarzy.

Sędzia pokazał pięć żółtych kartek. Po stronie Stali ukarani zostali M. Wyparło, H. Matynia i N. Niedźwiedź, natomiast w Lechii napomnienia otrzymali A. Shakh oraz T. Neugebauer.

Dla mielczan była to porażka, której rozmiary trudno było przewidzieć po pierwszej połowie. Trener Damian Skiba po spotkaniu przeprosił kibiców i wziął pełną odpowiedzialność za wynik. Wskazał, że kluczowe były bramki stracone tuż przed przerwą oraz zaraz po niej. Po końcowym gwizdku piłkarze Stali oddali kibicom swoje koszulki.

Lechia poprawiła swój bilans i potwierdziła dobrą formę, na którą wskazywał wcześniejszy zapis ostatnich spotkań: cztery zwycięstwa w pięciu meczach. Stal musi natomiast szybko się pozbierać. Kolejny mecz mielczanie rozegrają 11 października u siebie z Wartą Poznań. Następnie czekają ich jeszcze wyjazd do Miedzi Legnica oraz spotkanie z Chrobrym Głogów.

Lechia GdańskStatystykaStal Mielec
7Gole1

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji