Mielecka Noc Muzeów połączyła radio, fotografię i iluzje

Mielecka Noc Muzeów połączyła radio, fotografię i iluzje

W Mielcu jeden wieczór wystarczył, by z jednej strony usłyszeć szum krótkich fal, a z drugiej zobaczyć, jak fotografia potrafi zmylić oko. Dwa muzea przygotowały program bez rutyny – od radiowych pokazów, przez słuchowisko i prelekcje, po portrety z dawnym rodowodem. Tego dnia nie chodziło wyłącznie o oglądanie zbiorów, ale o wejście w ich działanie i sprawdzenie, jak technika, obraz oraz pamięć splatają się w jedną opowieść.

  • Historia radia wróciła w zabawie, łączności i słuchowiskach
  • W Jadernówce optyka zamieniła zwiedzanie w grę z obrazem

Historia radia wróciła w zabawie, łączności i słuchowiskach

W przestrzeni poświęconej dziejom radia i krótkofalarstwa najważniejszy był kontakt z człowiekiem po drugiej stronie. Na pierwszy plan wysunęły się zabawy przygotowane wspólnie z uczniami Zespołu Szkół im. prof. Janusza Groszkowskiego w Mielcu. To one pozwalały najmłodszym sprawdzić, jak działa komunikacja na odległość, i szybko łapały też uwagę dorosłych.

Równolegle trwały pokazy krótkofalowców pod hasłem Łączymy się ze światem. Każdy może być radiowcem. Odwiedzający obserwowali łączności z różnymi miejscami na świecie i mogli porozmawiać z pasjonatami, którzy na co dzień pracują z falą, anteną i cierpliwością.

Program był gęsty, ale spójny:

  • słuchowisko Ze śmiercią jej było do twarzy? Historia życia Anny Ratowskiej przygotowane z Muzeum Teatru Polskiego Radia w Baranowie Sandomierskim,
  • oprowadzania kuratorskie po wystawie Kiedy świat przemówił. Historia radia prowadzone przez Marka Szczurka i Grzegorza Urbana,
  • prelekcja Wiesława Paszty o replice radiostacji Błyskawica,
  • projekcja dokumentu Mikrofon jak karabin,
  • wykład Tomasza Ciepielowskiego o dziejach krótkofalarstwa w Polsce i na świecie.

W Jadernówce optyka zamieniła zwiedzanie w grę z obrazem

Druga mielecka odsłona Nocy Muzeów miała bardziej wizualny charakter, ale też nie brakowało w niej nauki podanej lekką ręką. W Jadernówce uwagę przyciągały wystawy interaktywne Połącz się oraz Iluzje optyczne, które pokazywały, jak wiele dzieje się między światłem, okiem i mózgiem. Zamiast biernego oglądania była tu obserwacja, porównywanie i sprawdzanie własnych reakcji.

Dużym powodzeniem cieszyły się także odtworzone altanowe tła z pracowni Augusta Jadernego. Dzięki nim można było stanąć przed obiektywem w stylizacji na dawne atelier i zabrać ze sobą portret z wyraźnym historycznym charakterem. Pokazy camery obscury dopowiadały resztę, bo przypominały, że fotografia wyrasta z prostych zasad optyki, nawet jeśli dziś pokazuje się je w nowoczesnej, mobilnej formie.

W programie znalazły się też ważne momenty plenerowe:

  • o 17:00 zaprezentowano historyczny mural autorstwa Wojciecha Rokosza, inspirowany fotografiami Augusta Jadernego,
  • można było wykonać portret gabinetowy z natychmiastowym wydrukiem,
  • przy dobrej pogodzie duże zainteresowanie budziły plenerowe monidła fotograficzne.

Jak wynika z informacji SCK w Mielcu, tegoroczna Noc Muzeów zebrała w jednym wieczorze kilka różnych języków opowieści – radiowy sygnał, fotograficzny kadr i optyczną iluzję. Dzięki temu wydarzenie nie było tylko spacerem po muzealnych salach, lecz żywą lekcją o tym, jak technika i sztuka od dawna idą obok siebie.

na podstawie: UM Mielec.